Jesteś tutaj

Strona główna

Agresja drogowa widziana z tylnej kanapy – czego dzieci uczą się od kierowców?

Korek na jednej z głównych ulic Wrocławia, kierowca wciskający się przed maskę, spóźnienie do pracy – czasem wystarczy drobiazg, żeby za kierownicą pojawiły się złość i nerwy. Dorosły po kilku minutach może już nie pamiętać o całej sytuacji. Siedzące z tyłu dziecko obserwuje jednak nie tylko drogę, ale również sposób, w jaki rodzic reaguje na innych uczestników ruchu.

Kierowca jako pierwszy nauczyciel zachowania na drodze

Nauka jazdy zaczyna się znacznie wcześniej niż kurs na prawo jazdy. Dzieci przez lata obserwują, czy rodzic przepuszcza pieszych, zachowuje bezpieczny odstęp i spokojnie reaguje na cudze błędy. Widzą też przekraczanie prędkości, gwałtowne manewry, używanie klaksonu ze złości czy obrażanie innych kierowców.

Jeżeli takie sytuacje powtarzają się regularnie, młody pasażer może zacząć traktować je jako normalny element prowadzenia samochodu. Nastolatek zbliżający się do wieku, w którym sam będzie mógł usiąść za kierownicą, ma więc już całkiem pokaźny zestaw drogowych wzorców wyniesionych z rodzinnego auta.

Agresywna jazda może również budzić strach

Nie każde dziecko zacznie naśladować zachowanie dorosłego. U części młodych pasażerów gwałtowna jazda może wywoływać napięcie. Szczególnie stresujące bywają ostre hamowanie, jazda bardzo blisko poprzedzającego pojazdu czy konflikty z innymi kierowcami. W efekcie dziecko może niechętnie wsiadać do samochodu, a nastolatek obawiać się przyszłej nauki jazdy.

Jeśli niepokój zaczyna utrudniać codzienne funkcjonowanie, warto zastanowić się nad jego przyczyną. Pomóc może psycholog dla młodzieży, a w przypadku młodszych osób poradnia psychologiczna dla dzieci we Wrocławiu - https://www.superego.com.pl/psycholog-dzieci-i-mlodziezy-wroclaw/. Psycholog może ocenić, czy reakcja wiąże się przede wszystkim z zachowaniem kierowcy, czy ma szersze podłoże.

Spokój za kierownicą też można pokazać

Dziecko obserwuje również dobre zachowania. Może zobaczyć, że na zatłoczonych ulicach Wrocławia da się zaakceptować czyjś błąd bez awantury, zrobić miejsce innemu samochodowi i nie traktować każdej sytuacji jako osobistej rywalizacji.

Jeśli jednak trudności emocjonalne młodej osoby są nasilone, specjalista może zaproponować dalsze postępowanie, a w uzasadnionych sytuacjach potrzebna może być również konsultacja, którą przeprowadzi psychiatra. Coaching osobisty (o którym więcej dowiesz się z https://www.superego.com.pl/coaching-osobisty-wroclaw/) ma natomiast inne zastosowanie – może wspierać rozwój określonych kompetencji czy pracę nad emocjami, z jakimi młodej osobie kojarzy się prowadzeni auta. Przy czym trzeba pamiętać, że nie zastępuje pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej.

Wrocławskie korki raczej szybko nie znikną, podobnie jak kierowcy popełniający błędy. Można jednak zdecydować, jak na te sytuacje reagować. Dla dziecka siedzącego na tylnej kanapie sposób zachowania rodzica może być pierwszą i bardzo praktyczną lekcją tego, co właściwie oznacza odpowiedzialność za kierownicą.